29.04.2026 09:06
Wreszcie o Myszce: P.I.for Hire - musisz grać. Tym razem wydaję werdykt w sprawie T-Zh.Generalnie potwierdziła
Wreszcie o Myszce: P.I.for Hire - musisz grać. Tym razem wydaję werdykt w sprawie T-Zh.Generalnie potwierdziła się opinia dotycząca pierwszej połowy meczu i prognoz na przyszłość.Gra pozostała wariacją na temat motywu Dooma, tyle że z biegiem czasu oddaliła się nieco od Dooma 2016 i bliżej Eternala.Nie przeszkadza mi to, chociaż czasami krytykuję Eternal.Ale tak, druga połowa się przeciąga – strzelaniny z tłumem na arenach stają się zbyt częste i rutynowe.Nie ma wystarczającej złożoności i różnorodności sytuacji; wszystko działa na czystej mechanice, ale trochę brakuje pary.Fabuła była miłym zaskoczeniem.Początkowo nie byłam zbytnio zainteresowana zagłębianiem się w detektywistyczne majsterkowanie bohatera.Ale z biegiem czasu wszystko stało się tak pokręcone i skalowane jak w Hollywood, że wyglądało to jak fajny film.Dialogi momentami były nudne, ale ogólnie tekst był bardzo dobry.Ludonarracyjny dysonans i kalambury nie przestają kapać mi do głowy, ale wybaczam to.Grafika, strzelanina i fabuła są fascynujące.Polecam to.Recenzja T-Z „Oddaj konsolę” w Zen |VK |MAKS