2 часа назад
🎥 Opowiem trochę o filmowych superserialu.Kolejna porażka gatunku.Sądząc po wynikach drugiego weekendu, nowa „
🎥 Opowiem trochę o filmowych superserialu.Kolejna porażka gatunku.Sądząc po wynikach drugiego weekendu, nowa „Supergirl” zarobiła na całym świecie 100,5 miliona dolarów przy budżecie produkcyjnym wynoszącym 170 milionów. Zainteresowanie widzów filmem szybko spada, a ocena na imdb wynosi 6,1.
Myślę, że DC jest w szoku, bo zaprosili showmana Jamesa Gunna do kierowania kinowym uniwersum po nudnym Snyderze, a już w trzecim filmie świecidełko z wielobarwnymi garniturami poszło nie tak.Będzie coraz gorzej.Czego nie zrozumieją, że nie potrzeba tylu solowych filmów o bohaterach komiksów?Zwłaszcza jeśli kręcisz według zmęczonych schematów przedstawień cyrkowych Gunna.Jest tylko trzech superbohaterów, o których niezależnie od tego, co zarobisz, nadal będą zarabiać w kasie: Spider-Man, Batman i Superman.No, może Wolverine.Dla innych ważna jest wyjątkowa prezentacja i koncepcja.Gunn tego nie ma.Myślę, że tym razem cała kalkulacja była taka, że wszyscy pójdą zobaczyć obcego motocyklistę Lobo, granego przez Jasona Momoa.
Nawiasem mówiąc, prasa już zaczęła karcić Gunna.Że podczas produkcji Supergirl pokłócił się z ekipą i film został złożony na nowo na etapie montażu.Tak, właśnie z tego powodu.Gunn nie jest w stanie wnieść do gatunku niczego nowego.Dodaj więcej postaci, szczyptę głupiego humoru i, jeśli to możliwe, kilka ciekawych bójek – to cały przepis.To właśnie w „Strażnikach Galaktyki” udało mu się osiągnąć rzadką chemię między bohaterami – i to było tak fascynujące.Świetnie to sprawdza się w przypadku pojedynczych filmów, ale złożenie z tego całego kinowego uniwersum...
Pisałem już wielokrotnie, że supersuperom publiczność nie jest zmęczona.Mają dość obecnego schematu filmów o nich.Nisza dla filmów poważnych jest pusta.Po Nolanie i jego Batmanie nikt nie był w stanie tego powtórzyć.Jestem pewien, że Snyder mógł odnieść sukces w finale, ale niestety.To nawet dziwne, bo cyrk Marvela jest ciągle odtwarzany.Niby tak jest po prostu łatwiej, ale do poważnego dramatu trzeba też napisać scenariusz.