01.08.2026 19:02
Nolan wkrótce ożył największą grę jubi-softa na świecie. Jeszcze jeden powód, by nie kochać Nolana! Odyssey je
Nolan wkrótce ożył największą grę jubi-softa na świecie.
Jeszcze jeden powód, by nie kochać Nolana! Odyssey jest w sprzedaży już dwa tygodnie i z pewnością leci do miliarda najlepszy start w karierze reżysera. A jednocześnie film dał drugie życie grze, która tego nie zasłużyła. Na tle premiery Nolana w Assassin's Creed Odyssey w pewnym momencie poważnie wzrosła dzienna publiczność: z 122 000 do 233 000 graczy. To dane analityków Alinea w ciągu pierwszych dziesięciu dni wynajmu, na wszystkich platformach.
Mechanika zmartwychwstania jest zrozumiała, widzieliśmy już, jakie cuda dokonał serial Fallout i jak Edgerunners w dużej mierze uratował Cyberpunk. Ale tutaj sprawa jest interesująca, ponieważ dwa niezwykle powiązane dzieła naturalnie się połączyły. Cóż, prawie coś wspólnego, starożytna Grecja i tutaj i tam, cyklopy. A co z wniosku?
Wpadłem nawet na kilka postów, w których ludzie zauważyli i cieszyli się, że Odyssey ma fanów. I nadal uważam, że to nie jest najgorsza część serii. W pustym wymiarze Walgalla był jeszcze bardziej nagły, ale przynajmniej w nich były zabawne stronki o perdeji i rap-battach. A Odyssey był tylko pamiątką nieustającej jubicystyki w jej najgorszym stanie.
Ale jeśli za bardzo się zafascynujesz filmem, to wpadnięcie w Odyssey może być przyjemne.